Na jednym z wielu zwykłych drzew
Klateczka wisi, w niej kanarek -
Przez prety klatki ¶le swój ¶piew
Obłoki rozja¶niaj±c szare.
A klucz do klatki tej ma kot
I kiedy głodny bya zaczyna
Otwiera kluczem drzwiczki w lot,
Do pyszczka mu napływa ¶lina.
Pożera ptaszka tak co dnia
I nad swym losem sie nie biedzi,
Te własno¶a bowiem klatka ma,
Ze co dzien nowy ptak w niej siedzi.
Ten los kanarki, trzeba znie¶a,
Nie łudĽcie sie, że znikn± kratki,
Bo tylko po to, by was zje¶a
Otworz± drzwiczki waszej klatki.
|