Strona główna
 
 
 



  TEKSTY WEDŁUG WYKONAWCÓW  
 A B C D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S T U V W X Y Z Pozostałe

  Teskty piosenek > Jacek Kaczmarski > Ballada o spalonej synagodze - tekst piosenki
[Tekst] [Dodaj tłumaczenie] [Dodaj tabulaturę] [Zgłoś błąd]
—ydzi, —ydzi wstawajcie, płonie synagoga!
Cała Wschodnia Ściana porosła już żarem!
Powietrze drży, skacze po suchych belkach ogien!
Wstawajcie, chroncie świete ksiegi wiary!

Gromadzą sie wierni w krąg płonącego gmachu
Biegają iskry po pejsach, tlą sie długie brody
W oczach blask pożaru, rozpaczy i strachu
Gdzie bedą teraz wznosia swoje próżne modłyż!

Płonie synagoga! Trzask i krzyk gardłowy!
Belki w żar sie sypią, iskry w góre lecą!
Tam w środku —yd został! Jeszcze widaa rece!
Już czarne! O, Jehowo, za coż O, Jehowo!?

Noc zapadła stoją wszyscy wielkim kołem
Chmury nisko, w ciemnościach gwiazda sie dopala.
Patrzą na swe chałaty porosłe popiołem,
Rząd rąk i twarzy w mrok sie powoli oddala...

Stali tak do rana, deszcz spadł, ciągle stali
Aż popió3 sie zmieszał ze szlamem.
- Jeden —yd sie spalił! Jeden —yd sie spalił!
Śpiewał w knajpie nad wódką włóczega pijany.

 

darmowe teksty Fundusze inwestycyjne życzenia na walentynki zakładanie firmy Krizia Gry Online Tapety Bajki