To jest pech, oby¿ zdech³
Ka¿da runda z nim to cios w plecy,
Trzymam sie rzeczy, choa trudno mi nie zaprzeczya, ¿e
Szcze¿ciem najcze¿ciej ¿yj¿ w filmach,
W rytmie, kt¿ry narzuca gazeta telewizyjna.
Pora¿ka seryjna, pod nogami lodu tafla,
A ja pusty w ryj, p¿ki grosza nie wrzuci matka,
Jestem pr¿¿ny narzekaj¿c non-stop na brak kwitu,
Masz: pu³apka ludzkiego paso¿ytu
To dla dzieci dobrobytu ¿wiat sie kreci
Czy rozumiem to¿
Po cze¿ci.
Czy pojmuje to¿
Mniej wiecej.
Czujesz¿ Tak forsa w rece ¿mierdzi,
Za kt¿r¿ wielu straci³o by sw¿j honor
Id¿c w paradzie cwel¿w,
A w portfelu plik partner¿w do ka¿dej gadki,
Niby do tego d¿¿y cz³owiek, znaczy podatnik.
Ale wiesz co mnie martwi¿
Nie pliki banknot¿w,
Tylko ci¿g³e robienie z uczciwych ludzi idiot¿w.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
Co to kurwa jest¿ moja ¿yciowa misja¿
Ustepowaa grubym babom w tramwaju miejsca¿
Sytuowaa swoj¿ dupe jak najbli¿ej wyj¿cia,
Licz¿c na ratunek w dymie zielonego li¿cia¿
Widzisz: rzeczywisto¿a szarych mur¿w ludzi kleski,
Biednych od urodzenie do grobowej deski.
Czym jest dla nich presti¿¿
Jak to detal
Pech sie z nimi nie pie¿ci
Garb ro¿nie na plecach.
Co to jest pech¿ los¿
Tu nie chodzi o nazwe.
Raczej o bzdury, za kt¿re
wszyscy wszystkim maj¿ za z³e.
A ja wstane jak upadne,
Bo pierdole takie ¿ycie,
W kt¿rym problem zsy³a problem,
Jeszcze wystawia mi kwitek.
A ludzie patrz¿c klaszcz¿,
Jak co¿ nie p¿jdzie.
Nie poleg³e¿ w tej¿
To polegniesz w drugiej rundzie
A jak ujdziesz dalej
Staniesz sie taki jak inni
Robi¿c przy ka¿dym potknieciu
skurwysyn¿w z niewinnych.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
Czym w³a¿ciwie jest pech¿
Wol¿ przypadku¿
Czy g³upot¿ nastolatk¿w¿
Czy ci¿giem wypadk¿w¿
A mo¿e liczb¿ wydatk¿w,
Na potrzeby beztroskie¿
A ¿ycie jak fiut
w czasie wzwodu bywa proste.
Byle do przodu z dnia na dzien pchaj¿c w¿zek
Przez podw¿rze, cha³tura po cha³turze
Bo musze. Co to pech¿
Odpowiedzi nie znasz jeszcze¿
Pech to g¿wno na podeszwie.
Pech do 24 w areszcie
Pech to ¿miera na Evere¿cie,
Pech to wpada b¿bi¿cego poci¿gi podmiejskie.
Masz sumienie czyste¿ spoko,
Je¿li nie, b³edy Ci ludzie wywlok¿,
Tylko po to, by poczua swoj¿ wy¿szo¿a,
Sytuacje korzystniejsz¿,
W ¿miechu protezy b³yszcz¿,
A mnie g¿wno obchodzi, co inni o mnie my¿l¿
Robie swoje mam pecha¿
Nie narzekam, mo¿e czasem,
Ale mnie wystarczy lokum w bloku,
Nie pa³ace.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
Bez skrupu³¿w, bez lito¿ci
Tak do b¿lu w naiwno¿ci,
Dr¿¿y pech za ka¿dy grzech.
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kt¿rych nikt nie uniknie,
Takie to rzeczy dziej¿ sie, kiedy pech b³edny wytknie.
|