Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród.
Nie damy pogrześa mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy.
Nie damy, by nas gnebił wróg.
Tak nam dopomó? Bóg!
Tak nam dopomó? Bóg!
Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronia bedziemy ducha,
Aż sie rozpadnie w proch i pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam bedzie każdy próg.
Tak nam dopomó? Bóg!
Tak nam dopomó? Bóg!
Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz,
Ni dzieci nam germanił,
Oreżny wstanie hufiec nasz,
Duch bedzie nam hetmanił.
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg.
Tak nam dopomó? Bóg!
Tak nam dopomó? Bóg
|